To ja Paulinka i już nie ogarniam.
To, że istnieje to raczej logiczne nje?
Wgl przed chwilką przed twarzą wybuchł mi laptop X.x Zaczynam się bać. Teraz pisze z komputera rodziców, bo nie ma ich w domu. To miał być jakiś zamach na mnie czy co? Najwidoczniej ktoś bardzo skutecznie stara się zatrzeć po mnie ślady. nie, no bardziej się boje co powiem tacie
"em, tato, bo jak włączyłam laptop to tak nagle wybuchł, ale ja sama nie wiem o co chodzi, nic nie zrobiłam, nagle było guzo iskier i dymu i wszystko poleciało mi na twarz więc nie wiem co było tego przyczyną "
Nie, tata nie zrozumie, oskarży mnie o zalanie, podpalenie, rzucanie, zawirusowanie, czy cokolwiek innego.
Czy kurcze musiało się na mnie zwalić tyle rzeczy na raz?! No ale nie płacze, to by jeszcze bardziej wszystko pogorszyło, staram się być twarda jak żelki z biedronki.
Co do bloga, to nie ja pisałam, dowiedziałam się o tym jak byłam na spacerze, na drugim końcu miasta, dziękuję ci Mała :** Gdyby nie ona to bym nie miała pojęcia o tym, że cokolwiek się tutaj dzieje i zastała bym ogromne zamieszanie przychodząc do domu, przez telefon podłam jej hasło do bloga i poprosiłam aby to wyjaśniła. A i osoba która to napisała nie wzięła pod uwagę, ze przysyłacie mi przecież listy, nakręcam filmy itp. Masakra.
Kurcze, cały czas myślę o laptopie i co powiem rodzicom.
Pomocy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz