Ok, no to to jest ta niespodzianka, dostałam bardzo dużo pytań o clip-in, staram się jak najprościej wam to przekazać.
Tutorial z bloga mojej największej inspiracji, Viivi, kocham laskę, jest niesamowita, jestem jej fanką, jej styl to gyaru.
Ok, więc potrzebujemy pasm clip-in, jak widać na powyższym obrazku są one w zróżnicowanych kolorach, długościach oraz szerokościach. jak widać niektóre z nich są krótsze, ale to nie ma znaczenia ponieważ później i tak nie jest ta różnica zauważalna. Kolory powinny być w kilku odcieniach aby całość nie wyglądała sztucznie.
Nie należy przejmować się, że ktoś to zauważy, bo całość będzie się ze sobą mieszać.
Aby przymocować je do włosów potrzebujemy dużych spinek które zepną niepotrzebne nam w danej chwili pasma włosów. Do pasm poprzyczepiane są też grzebyki które przyczepiamy do naszych naturalnych włosów.
Ok, na początku pokaże wam moje włosy bez doczepianych pasm, trzeba je zdejmować na noc ponieważ nie da się w nich spać. Można je zakładać kiedy się zachce.
Zacznij od zrobienia przedziałka jak najniżej poziomu włosów, zepnij klamrami niepotrzebne. W pierwszym kroku przymocuj najszersze pasma włosów.
W następnym kroku opuszczamy jeden rząd naturalnych włosów robiąc w ten sposób przedziałek wyżej. Przyczepiamy w to miejsce następne pasma, mogą być w jaśniejszym kolorze.
I znów robimy przedziałek wyżej i wpinamy w niego kolejne pasma.
Opuść swoje włosy w dół, a pozostałe 4 pasma przypnij w wystające spod spodu naturalne pasma.

Taadam, jak widać wszystkie włosy w różnych odcieniach się ze sobą wymieszały, a ich naturalna długość jest niezauważalna, aby efekt wyglądał naturalnie natapirujmy mocno włosy, a potem delikatnie je rozczeszmy tak aby dalej były ładnie uniesione. Jeśli nabierzemy w trym wprawy w kilka minut powinniśmy już umieć je zakładać.
Uch, już więcej nie zabieram się za tłumaczenie, niewieczna robota, no przynajmniej nie z języka finlandzkiego xd. NIGDY! Czytać się mniej więcej to jeszcze da jak się umie jakoś (ja umiem, ale niewiele, nie dogadała bym się raczej z nikim) ale tłumaczenie tego jest masakryczną pracą.
Może dam wam jej więcej zdjęć, abyście ocenili:



Ok, to tyle ze zdjęciami Viivi, och jak ja ją kocham.
Poszukałam dla was na yt film jak się robi scenehair z doczepkami.
mam nadzieję, ze niespodzianka wam się spodobała :)
Tutorial z bloga mojej największej inspiracji, Viivi, kocham laskę, jest niesamowita, jestem jej fanką, jej styl to gyaru.
Ok, więc potrzebujemy pasm clip-in, jak widać na powyższym obrazku są one w zróżnicowanych kolorach, długościach oraz szerokościach. jak widać niektóre z nich są krótsze, ale to nie ma znaczenia ponieważ później i tak nie jest ta różnica zauważalna. Kolory powinny być w kilku odcieniach aby całość nie wyglądała sztucznie.Nie należy przejmować się, że ktoś to zauważy, bo całość będzie się ze sobą mieszać.
Aby przymocować je do włosów potrzebujemy dużych spinek które zepną niepotrzebne nam w danej chwili pasma włosów. Do pasm poprzyczepiane są też grzebyki które przyczepiamy do naszych naturalnych włosów.
Ok, na początku pokaże wam moje włosy bez doczepianych pasm, trzeba je zdejmować na noc ponieważ nie da się w nich spać. Można je zakładać kiedy się zachce.
Zacznij od zrobienia przedziałka jak najniżej poziomu włosów, zepnij klamrami niepotrzebne. W pierwszym kroku przymocuj najszersze pasma włosów.
W następnym kroku opuszczamy jeden rząd naturalnych włosów robiąc w ten sposób przedziałek wyżej. Przyczepiamy w to miejsce następne pasma, mogą być w jaśniejszym kolorze.
I znów robimy przedziałek wyżej i wpinamy w niego kolejne pasma.
Opuść swoje włosy w dół, a pozostałe 4 pasma przypnij w wystające spod spodu naturalne pasma.
Taadam, jak widać wszystkie włosy w różnych odcieniach się ze sobą wymieszały, a ich naturalna długość jest niezauważalna, aby efekt wyglądał naturalnie natapirujmy mocno włosy, a potem delikatnie je rozczeszmy tak aby dalej były ładnie uniesione. Jeśli nabierzemy w trym wprawy w kilka minut powinniśmy już umieć je zakładać.
Uch, już więcej nie zabieram się za tłumaczenie, niewieczna robota, no przynajmniej nie z języka finlandzkiego xd. NIGDY! Czytać się mniej więcej to jeszcze da jak się umie jakoś (ja umiem, ale niewiele, nie dogadała bym się raczej z nikim) ale tłumaczenie tego jest masakryczną pracą.
Może dam wam jej więcej zdjęć, abyście ocenili:

Ok, to tyle ze zdjęciami Viivi, och jak ja ją kocham.
Poszukałam dla was na yt film jak się robi scenehair z doczepkami.
mam nadzieję, ze niespodzianka wam się spodobała :)

oł, pieknie skopiowałaś to z Bloga mimi -,-
OdpowiedzUsuń